Dziś : Środa 22 Listopada 2017 roku Imieniny :Cecylii, Jonatana, Marka najlepsze Życzenia dla solenizantów
GłównaForumLinkiDownloadsTematyWyślij NewsTop 10

Menu strony

  • Strona główna
  • Ankiety
  • Stories Archive
  • Content
  • Do Druku
  • Dziennik
  • Encyklopedia
  • Forums
  • Fungames
  • Funpictures
  • Funvideos
  • Recenzje
  • Rekomenduj Nas
  • Statystyki
  • Szukaj
  • Twoje Konto
  • Private Messages

  • Login

    Pseudonim

    Hasło

    Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

    Teraz Online

    Aktualnie jest 138 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

    Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

    Ankieta

    Jedzisz na wakacje ?

    Góry
    Morze
    Jeziora
    Zostaje w domu



    Wyniki | Ankiety

    Głosów 136

    Micro$oft Vs Open Source _POSTED 12-04-2002 o godz. 23:34:43

    Microsoft Microsoft podjął kolejny krok w kierunku ograniczenia działalności programistów tworzących oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym. Tym razem padło na koderów Samby - zgodnie z nową licencją autorstwa giganta z Redmond nie będą oni mogli korzystać ze specyfikacji protokołu CIFS.



    Samba, zestaw narzędzi działających w wielu różnych środowiskach uniksowych, powstała jako implementacja protokołu SMB. Ten sam protokół jest używany przez systemy Windows do współdzielenia zasobów w sieci lokalnej. Dzięki temu możemy bez przeszkód udostępniać np. katalogi na dysku twardym komputera linuksowego maszynom z Windows "na pokładzie" i vice versa. Co więcej, SMB wykorzystują również kontrolery domen NT. Tam także Samba pokazuje swoje zalety - komputer z Linuksem czy FreeBSD może doskonale zastąpić drogi serwer Microsoftu. Protokół CIFS jest natomiast rozszerzeniem standardu SMB autorstwa Microsoftu.

    Dokument, o którym mowa, zabrania wykorzystania specyfikacji CIFS w jakimkolwiek programie, który byłby rozpowszechniany na licencji GPL (General Public Licence) lub podobnej - a więc zakładającej udostępnianie kodu źródłowego i niczym nieskrępowaną modyfikację oraz rozpowszechnianie aplikacji. Co ciekawe, licencje opisanego typu nazywane są przez Microsoft licencjami upośledzającymi prawa własności intelektualnej ("IPR Impairing Licences").

    Opisane zdarzenie sprowokowało lawinę uszczypliwych komentarzy wielu zwolenników ruchu Open Source. Oto bowiem po raz kolejny Microsoft udowadnia, że Wolne Oprogramowanie jest solą w jego oku. W ciągu ostatnich kilku lat można ponadto zauważyć tendencje do niebezpiecznego rozmywania się granic pomiędzy ochroną własności intelektualnej (czyli prawami autorskimi), a chęciami uzależniania użytkowników od konkretnych produktów (nie tylko software'owych) - za pomocą "zamkniętych" specyfikacji i patentów na oprogramowanie

    A.C.C. Piotr Jan Podleśny
    narccomp
    Blue-Gin.Net

    Blue-Gin.Com