Grabarz i tragarz tylko z magistrem. Nowe kierunki studiów - IT Fiction
Data: 13-10-2013 o godz. 15:56:47
Temat: Humor i Satyra


Od początku października 500 studentów uczy się na nowo otwartym Wydziale Pracy Fizycznej Uniwersytetu w Paprotkach. Studiują na dwóch kierunkach - tragarstwo i grabarstwo.

Skończyły się czasy, gdy grabarz mógł być domorosłym amatorem, od którego nie wymagało się kierunkowego wykształcenia wyższego. Teraz grabarstwo jest dyscypliną akademicką, którą można studiować na Uniwersytecie w Paprotkach. Pierwsi magistrzy grabarstwa opuszczą mury uczelni za 5 lat i wprowadzą na rynek pracy nową jakość. Magister i wirtuoz szpadla - To bardzo ciekawe studia - przekonuje Marek Drakul, jeden ze studentów. - W programie są zajęcia z zakresu geologii, archeologii i tanatologii. Fascynującą dziedziną jest historia grabarstwa i obrzędów funeralnych. Będziemy mieli znacznie szersze pojęcie o problemach, z jakimi grabarz styka się w pracy. Pytanie tylko, czy tak wykształceni grabarze poradzą sobie z kwestiami praktycznymi? Szef Wydziału Pracy Fizycznej prof. Andrzej Pogodny uważa, że będą to świetni praktycy. - Kopanie to najważniejszy przedmiot na grabarstwie. Nasi studenci dzięki wiedzy z zakresu łopatologii i biomechaniki staną się istnymi wirtuozami szpadla. Poza tym zapoznają się z mini koparkami coraz częściej używanymi do kopania grobów - tłumaczy wykładowca. Tragarz też musi studiować Na kierunku grabarstwo studiuje obecnie 250 osób. Drugie tyle studiuje na innym obiecującym kierunku, jakim jest tragarstwo. W tym przypadku program studiów obejmuje zwłaszcza wiedzę z zakresu biomechaniki, anatomii i fizjologii. Przypomina to w pewnym stopniu studia na AWF, choć nie brakuje dodatkowych przedmiotów związanych z zawodem, takich jak ianitorologia (ogólna nauka o tragarzu). Edukacyjny boom! Otwarcie nowego Wydziału Pracy Fizycznej nie byłoby możliwe, gdyby nie wsparcie udzielone temu pomysłowi przez rząd. Wymagało to współpracy Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - To tylko początek realizacji większej idei polegającej na tym, żeby dyplom magistra był wymagany do najbardziej trywialnej pracy - tłumaczy Antek Głośnojasny, który czasem sprząta w Kancelarii Premiera i akurat odebrał telefon. - Dzięki temu będzie można wysłać wszystkich na studia i udawać, że wszyscy mają jakieś zajęcie do 24. roku życia. Bezrobocie spadnie. Szkoły zawodowe się zamknie, ale otworzy się wiele nowych wydziałów na studiach. Co prawda, trzeba obniżyć poziom w szkołach średnich i dać maturę każdemu, ale MEN stara się o to od lat.


W przyszłym roku na Wydziale Pracy Fizycznej ruszą kolejne kierunki, m.in. sprzątactwo i zmywactwo. Niestety pomysł ten ma swoich krytyków. Twierdzą oni, że wykształcone na tych kierunkach elity po prostu wyjadą za granicę w poszukiwaniu pracy. Prof. Andrzej Pogodny odrzuca ten zarzut. Jego zdaniem nasi magistrzy już teraz wyjeżdżają za granicę, a sprzątający magister sprzątactwa zawsze będzie się prezentował mniej defetystycznie niż sprzątający magister historii sztuki. UWAGA: Ten tekst nie jest newsem, a jedynie komentarzem do bieżących wydarzeń. Przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Podobieństwo autentycznych nazw, osób i firm do tych występujących w tekście jest zamierzone przypadkowe. Cdn. 


di



Artykuł pochodzi ze strony A.C.C. Blue-Gin.Net e-Portal
http://www.blue-gin.net/

Adres tego artykułu to:
http://www.blue-gin.net//modules.php?name=News&file=article&sid=573